czwartek, 14 listopada 2013

DZIEŃ 17

Dzisiaj się na prawdę popisałem. Przekonany o potędze swojej pamięci nie zrobiłem sobie rozpiski na trening - dodatkowo zestaw (Hera), który robiłem pierwszy raz. 
W wyniku tego doskonałego przygotowania kompletnie pokręciłem kolejność i liczbę ćwiczeń.

Zrobiłem 4 serie (już nie dałem rady zrobić piątej bo byłem przekonany, że taka jest kolejność i liczba powtórzeń)

Moja jedna seria wyglądała tak:

skoki 
bieg 400 m 
60 s przerwa 
skoki
bieg 400 m 
60 s przerwa 

Jednym słowem w jednej serii robiłem 2 normalne;) - o ilości niecenzuralnych słów wypowiedzianych pod adresem "Hery" nawet nie wspomnę 

Trening udało mi się ukończyć w 45 min - wyglądałem jak bym wpadł do basenu. Nie za bardzo wiem co wpisać więc przyjmuję w tym ćwiczeniu 30 min jako punkt odniesienia. 

Dodatkowo zauważyłem, że program dowalił mi dodatkowy trening w tym tygodniu : Hades + Leg Lever Max , ale nie wiem czy to nie jest jakiś błąd bo miałem to w poniedziałek już - jednak skoro "Trener zaleca" to chyba zostanie wykonany. 

środa, 13 listopada 2013

DZIEŃ 16

Dzisiaj miał być dzień przerwy ale uznałem, że tak trochę nudno nic nie wykonać. Najwyraźniej zaczynam się coraz bardziej wciągać w FL. 

W przerwie od planowych treningów sprawdziłem sobie swój PushUP Max wynik to 43(*) 100s. - swoją drogą zastanawiam się co daje unoszenie rąk przy ziemi. 
Po tej serii widzę jednak, że będę musiał zwracać większą uwagę na oddychanie bo mam wrażenie, że o tym zapominam i później część powtórzeń robię na bezdechu - zwłaszcza przy maxach gdzie świadomość upływającego czasu jest większa. 

Jutro Hera, już nie mogę się doczekać;) 

wtorek, 12 listopada 2013

DZIEŃ 15 + zdjęcie

Dzisiaj był w planie tylko Burpee Max. Trochę się wahałem czy nie przerzucić tego na jutro z racji tego, że wczoraj był Hades. Biorąc jednak pod uwagę, że w liście na blogu podałem wtorek jako termin tego zestawu nie chciało mi się już tego zmieniać;) 

Mój wynik: Brupee Max 49(*), 300s
Uwagi: Jest zdecydowana poprawa w zeszłym tygodniu zrobiłem w prawdzie 53 ale od ok. trzydziestego powtórzenia robiłem wersję "light". Dzisiaj natomiast do samego końca robiłem jak "Trener" przykazał i wyszło tego 49 w 300s z *. 

Zrobiłem na szybko fot. do archiwum - na razie nie udało mi się jednak wykombinować jak robić bardziej "profesjonalne" zdjęcia. Lepsze to jednak niż nic. 


poniedziałek, 11 listopada 2013

DZIEŃ 14 - Początek tygodnia 3

Chyba coś jest z ciśnieniem bo mam straszny opór materii przed treningiem:) 

Miałem przed i podczas lekkie wahania motywacji ale nie zmienia to faktu, że udało mi się pokonać mój ostatni czas o 8min co uważam za mały sukces biorąc pod uwagę, że Hades do najlżejszych treningów nie należy przynajmniej dla mnie. 

Starcie z Leg Lever Max przyniosło wyniki 107 ale nie przyznam sobie (*) ze względu na podłożenie rąk pod pośladki. Niestety przy pierwszych 50 powtórzeniach miałem straszny ból w dolnej części kręgosłupa, który nieznacznie eliminowało podkładanie rąk. Później jakoś ból ustał - może jest to kwestia zrobienia dobrej rozgrzewki?. Obawiam się jednak, że ból może być związany ze słabymi mięśniami w tej części ciała i obciążonym kręgosłupem przez siedzący tryb pracy. 

Mój wynik: HADES - 36:00 PB , Leg Lever Max 107
Uwagi: Udało się poprawić wynik o 8 min. Przeczuwam jednak, że od tej pory urwanie każdej minuty może być już wyzwaniem. Z Leg Lever muszę być ostrożny ze względu na bóle kręgosłupa. 
Przy okazji muszę opracować jakiś model rozgrzewki i rozciągania po treningu. A może wy macie jakieś propozycje? 

niedziela, 10 listopada 2013

DZIEŃ 13

Dzisiaj oficjalnie koniec Week 2. W zakładce "Ćwiczenia i Wyniki" umieściłem już kompletną listę wyników oraz moje aktualne wymiary. Przygotowałem również rozpiskę na kolejny tydzień - Week 3. 

Jutro Hades+Leg Lever Max będzie wesoło:) 


UNLEASH YOUR POTENTIAL

sobota, 9 listopada 2013

DZIEŃ 12 - Koniec tygodnia 2

Dzisiaj koniec drugiego tygodnia. Raczej nie miałem za bardzo ochoty i siły na ćwiczenia więc bardziej siłą woli zaciągnąłem swoje leniwe dupsko na trening. 

Podsumowując kolejny tydzień z Freeletics mogę powiedzieć, że coraz bardziej przyzwyczajam się do ćwiczeń i wysiłku związanego z C&S.  Jutro z rana pomierzę obwody i wagę aby dane dotyczące wyników po Week 2 były kompletne. 

Mój wyniki: POSEIDON - 8:20 , BURPEE MAX 53
Uwagi: Trening składający się prawie wyłącznie z podciągania uważam na tym etapie za mało efektywny biorąc pod uwagę, że dam radę z pełnego zwisu podciągnąć się tylko 5 razy:). Pomimo tego wykonałem wszystkie powtórzenia po prostu opierając nogi o stołek tak aby odjąć sobie część ciężaru(79kg). Burpee Max nie udało się zrobić z gwiazdką ale w następnym tygodniu też mam więc zobaczymy. Ogólnie trening nie był tak intensywny jak zazwyczaj więc zrobiłem jeszcze 8km na rowerku - "dla pewności" 

piątek, 8 listopada 2013

DZIEŃ 11

Dzisiaj mam dzień wolny. Jutro ostatni zestaw tygodnia 2 , Poseidon i Burpiee Max. Zobaczymy jak będzie, zwłaszcza z burpiees. 

Zauważyłem, że sporo osób interesuje się treningiem Freeletics i postanowiłem dokładniej publikować swoje wyniki i postępy tak aby można było łatwo i szybko odszukać to co najbardziej interesujące:) Nie każdy w końcu ma ochotę czytać moje przemyślenia. 

W górnym menu dodałem stronę Ćwiczenia i Wyniki gdzie będę prezentował dokładne postępy i twarde dowody na to czy system działa czy nie:). Na jednym z blogów, ktoś napisał, że liczby nie kłamią dlatego przedstawiam same suche fakty.  

Wkrótce kolejna strona, na której będę publikował zdjęcia z każdego tygodnia:)